7.10.13

Pora się wytłumaczyć.

Pora wytłumaczyć się z tej ponad miesięcznej nieobecności. Działo się dużo i dobrego i złego. Pod koniec sierpnia dostałam w końcu pracę, która wymaga ode mnie dużego skupienia - strasznie dużo nowych rzeczy i ogromna różnorodność zadań. Po przyjściu do domu czeka na mnie piesek, który również wymaga naszej uwagi - spacerki, jeść, pobawić się, poprzytulać :) Do tego wszystkiego jesienna przypadłość coraz krótszego dnia. Czas przecieka mi przez palce. Rano na efektywne śniadania nie ma czasu, deseru w ciągu dnia siłą rzeczy też, a obiado-kolacja to często kanapki. Jedynie weekendy pozostały na odpowiednim poziomie żywieniowym.
Ćwiczenia, które zaczęłam przed weselem wypełniłam jedynie w połowie, później pojawił się właśnie u nas piesek, do tego śmierć mojej jedynej, ukochanej babci i już nie miałam głowy ani ochoty do nich wracać. Mimo to w sukienkę się zmieściłam, a nawet była ciut luźniejsza niż kiedy miałam ją na sobie ostatni raz.
Dużo też czasu spędziłam nad pracą magisterską, której w efekcie promotor nie przyjął - bo badania niepełne - więc znów pójdzie po kieszeni.
Na koniec ostania rzecz, która niedługo znów będzie wymagała mojego skupienia - sierpień 2015 to będzie czas mojej białej sukni. Poza załatwianiem wszystkich niezbędnych papierków, terminów, jak pewnie 80% przyszłych panien młodych będę musiała podrasować swoje ciało, żeby wyglądać lekko i zwiewnie :)
A na koniec postaram się bywać tutaj już bardziej regularnie i pokazuję mój skarb, bez którego już nie wyobrażam sobie dnia.


7 komentarzy:

  1. po 1sze, drugie, trzecie, ect.. GRATULUJĘ!!!!! :)
    Super, że wszystko układa się pomyślnie :D
    I praca, ślub.. A i jeszcze to małe bydle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy10/07/2013

    Ja bardzo podobnie jak moja poprzedniczka, gratuluję i podziwiam. Pozostaje mi życzyć Ci jeszcze więcej wytrzymałości, szczęścia. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś częściej tu zaglądała, bo zaczyna mi już brakować dobrych pomysłów na obiadki:P

    OdpowiedzUsuń
  3. przecudny, proszę go wyściskać i podrapać za uszkiem od ciotki Ewy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Psiak rozkoszny :) Pamiętam to uczucie, kiedy w domu pojawia się zwierzątko... Coś cudownego :)
    Powodzenia - we wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. masz cudowny skarb w domu, twój pieso jest taki kochany ;* !
    powodzenia !

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP