12.2.14

Paprykarz warzywny. Sante

Bywa tak, że sięgam po gotowe smarowidła do chleba, chociaż wiem, że powinnam zrobić je sama bo składnikowo lepiej na tym wyjdę. Jednak pracujący tydzień, całe dnie poza domem i czasem pojawiające się lenistwo nie idzie w parze z przygotowywaniem wszystkich posiłków od podstaw. Przecież w tym wszystkim muszę jeszcze pobawić się z pieskiem, a raczej poprzytulać bo ja jestem od tego, od zabaw narzeczony :) 
W każdym razie, powracając do tematu - ulegam sklepowym półkom i kupuję gotowce, poniżej jeden z nich. Opis, skład i wartości odżywcze możecie zobaczyć na stronie producenta pod linkiem: paprykarz warzywny





6 komentarzy:

  1. nie jadłam nigdy paprykarza! :O Oooo... może skuszę się najpierw na kupny? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jadłam dawnoo temu ale jakoś mnie nie porwał :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład mnie trochę przeraził:D Ale jeśli wstawisz taką samoróbkę to ja chętnie skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP