11.3.14

Musli błonnikowe z kokosem

Jakiś już czas temu proponowałam Wam na śniadanie/II śniadanie/ deser/ podwieczorek jogurt naturalny z owocami, crunchami i musli błonnikowym. I dziś właśnie na tym musli chciałabym się skupić. 


Teoretycznie każdy jedzący zdrowo wybiera wszystko naturalne; otręby naturalne, a nie jakieś tam jabłkowe, truskawkowe czy inne, granolę bez udziwnień i tak samo jest z musli. No bo każdy dodatkowy kawałek czegoś to może być dodatkowa kaloria, dodatkowy cukier czy tłuszcz. Ale... czasami (u mnie nawet często) pojawia się ochota na coś co chrupnie między tym musli, co zasłodzi i zaskoczy. W tym wypadku musli błonnikowe z kokosem sprawdzi się idealnie. Kto nie lubi połączenia banana z kokosem, a do tego pałeczki błonnikowe - notabene bardzo chrupiące i świeże, co naprawdę mnie zaskoczyło. Bo z chrupkością tego co powinno być chrupkie różnie bywa. 
Skład też nadaje się do zaakceptowania. Co prawda występuje cukier (W 100 g produktu -  7,7 g), ale gdzie on teraz nie występuje. Jedynie w tym co sami zrobimy.
Poza tym musli zawiera duże ilości błonnika i białka. Jak również kwas foliowy, fosfor, magnez, żelazo czy cynk. 
Po więcej informacji zapraszam na stronę producenta: musli błonnikowe z kokosem




9 komentarzy:

  1. Jest bardzo dobre :) Ogólnie wolę produkty domowe ale to musli skradło moje kubki smakowe :D Można sobie na nie pozwolić. Z tej serii produktów ta wersja jest najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wersję truskawkową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm.. nie wiem czemu ale jakoś te "kije" do mnie nie przemawiają, może jestem w błędzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tych "kijach" wszystko co najlepsze :)

      Usuń
  5. Dla mnie to nowość! Dzięki za informację. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Puk puk… jest tu kto?
    Nominowałam cię do małej zabawy … więcej szczegółów na http://annowa.blogspot.com/2014/03/liebster-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP