1.3.16

Naleśniki jaglane

Dzień wolny od pracy niemal w środku tygodnia to jak gratisowy mini weekend. Cudownie być o 9 rano wyspanym, być po porannym spacerze z psem, mieć zrobione pranie, zjedzone śniadanie, wymyślony obiad i muffinki w piekarniku. Do tego ogarnięte wszystkie maile, Brawo ja! Zachwycam się tym dlatego, że z reguły jestem wielkim śpiochem i jeszcze kilka miesięcy temu w dzień taki jak ten zwlekłabym się z łóżka conajmniej o 10. Wygląda na to, że ciężka praca fizyczna wyzwala mnie od lenistwa ? :) mąż będzie zadowolony jeszcze bardziej niż ja. 

Mimo wspomnianego dnia wolnego śniadanie dziś było standardowe - jogurt plus owoc. Przeszły mi przez myśl placuszki owsiane z gruszką, pojawił się też w pewnym momencie spory zapał do ich zrobienia, ale hmm...byłam zbyt głodna, żeby skomponować jakieś proporcje, a że mam zaplanowaną na dziś setkę innych rzeczy placuszki będą musiały poczekać do weekendu. Jednak mam dla Was inną, notabene weekendową propozycję śniadaniową, dla tych, którzy naleśniki smażą rano, lub obiadową, dla tych, którzy smażą je później. 

przy naleśnikach sugerowałam się tym przepisem: filozofiasmaku



Naleśniki jaglane:

Składniki (5 sztuk):
  • 1 szklanka mąki jaglanej (zmielona kasza)
  • 150 ml mleka krowiego
  • 100 ml mleka roślinnego
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • do smażenia: masło klarowane

Przygotowanie:
  1. Wszystkie składniki połączyć ze sobą. Odstawić na jakieś 10 minut.
  2. Patelnię mocno rozgrzać, roztopić trochę masła klarowanego i wylewać odpowiednie porcje masy (przed wylaniem mocno zamieszać, ponieważ mąka jaglana osiada na spodzie)
  3. Smażyć z obu stron do zrumienienia na małym ogniu. 
  4. Przed wylaniem na patelnię każdej porcji roztopić na niej troszkę masła
  5. Podawać z ulubionymi dodatkami (u mnie mus winogronowy, jogurt naturalny,miód i płatki migdałów)


6 komentarzy:

  1. Wygląda apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. robiłam niedawno jaglane naleśniki, nie pamiętam dokładnie z jakimi proporcjami ale wiem że troszkę się "łamały" gdy chciałam zwinąć w rulon, następnym razem wypróbuję Twój przepis:)
    ps. właśnie pasztet z grochu siedzi w piekarniku i już nie mogę się doczekać próbowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że ciężko się będzie opanować przed krojeniem, ale daj mu wcześniej dokładnie ostygnąć :)

      Usuń
    2. oj taak, na początku wystraszyłam się, że coś nie wyszło bo był miękki i mokry- teraz siedzi w lodówce i jest IDEALNY! nie miałam wędzonej papryki więc dałam zwykłą słodką i ostrą i trochę z pieprzem przesadziłam:) wyszło dosyć pikantnie- następnym razem zrobię łagodniejszy ale tak czy siak cieszę się, że wyszedł nie rozleciał się i powtórzę wiele razy:)

      Usuń
  3. To jest idealny przepis na nalesniki jaglane. I nie dodawajcie wiecej jajek. Beda za sztywne. Nie rozpadaja sie. Idealne :-).

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP