28.8.16

Ciasto jak biszkopt

Temat diety był, jest i będzie kontrowersyjny. Powód jest bardzo prosty i w sumie dość oczywisty - każdy dietę rozumie na swój sposób i patrzy na nią ze swojej własnej perspektywy. Do tego dochodzi również fakt, że na świecie mamy dziesiątki jak nie setki diet. Jedne mają podłoże naukowe, inne nie, ale za to mają swoich wiernych zwolenników. Z dietami jest tak samo jak z modą, jak z trendami fryzjerskimi czy makijażowymi - jest zmienna. Co chwila obalane są prawdy, w które wierzyliśmy od zawsze jak chociażby to, że po 18 już nie można jeść a ziemniaki tuczą. Powstają też nowe prawdy - najlepsze są śniadania białkowo-tłuszczowe, kawa z mlekiem jest fuj, a owoce z jogurtem jeszcze bardziej fuuuj. I pewnie są takie osoby, dla których faktycznie te połączenia będą opłakane w skutkach, ale są też takie, którym one w żaden sposób nie szkodzą. 

Nie jestem dietetykiem z zawodu, ani wyboru. Nie udzielam nikomu porad żywieniowych, nie rozpisuję diet i w przyszłości również tego nie będę robić. Przepisy, które tutaj zamieszczam testuję na sobie. Fakt, że są to najczęściej desery, ale chcę Wam pokazać, że na diecie również można je jeść! jeżeli przy weekendzie zjecie kawałek ciasta z mąką orkiszową, czy pszenną pełnoziarnistą, zmielonymi orzechami czy migdałami, a nawet z czekoladą to nic wielkiego się nie wydarzy. 
Nie możemy się zafiksować na punkcie dietetycznego jedzenia. Już od dawna trąbią naokoło o tym, że napis light na produkcie to faktycznie może i mniej tłuszczu, ale za to więcej cukru czy chemii, bo smak trzeba jakoś podbić. 
Nie warto też rezygnować z tłuszczy, ale zamianić je na te bardziej wartościowe - zwykły olej można zastąpić olejem kokosowym czy masłem klarowanym, ale kilka łyżek zwykłego masła też Was nie zabije. Biały cukier zastąpić brązowym, miodem, lub jeszcze lepiej ksylitolem, albo stevią. Trzeba tylko szukać zamienników i broń Boże nie rezygnować z żadnej grupy produktów. Każdy organizm, nawet ten na diecie potrzebuje tłuszczy i węgli! 
Ok, zdarza się, że rzucam dietą w kąt, ale zawsze do niej wracam. Nie mówię, że już nie mogę patrzeć na kurczaka, czy na sałatę właśnie dlatego, że moje posiłki są urozmaicone, organizmowi niczego nie brakuje. Dlaczego więc zdarza się, że polegnę ? z lenistwa, tylko i wyłącznie. Bo nie chce mi się upiec ciastek do pracy to kupię coś gotowego. Nie chce się gotować obiadu to kupię gotową bułę. Wystarczy kilka takich dni, żeby to znów weszło w krew a wyplenić to z siebie to tragedia, trzeba zebrać w sobie wszystkie siły, przygotować się na dwu-trzydniową wojnę z pokusami, a później to już tylko przyjemne dietowanie.

Wpis jest długi, ale główny przekaz prosty i krótki: nie eliminuję ze swojej diety tłuszczy i węgli, jedynie wybieram te lepsze opcje i/lub je ograniczam.  Dla zobrazowania moich słów, przepis poniżej. 





Ciasto jak biszkopt

Składniki (tortownica 19 cm)
  • 50 g mąki orkiszowej - 0,5 szklanki
  • 40 g mielonych migdałów - 0,5 szklanki
  • 2 jajka, osobno żółtka i białka
  • 50-60 g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g oleju kokosowego 
  • masło lub inny tłuszcz do wysmarowania boków tortownicy
Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzać do 180*
  2. Olej kokosowy rozpuścić i ostudzić
  3. Mąkę wymieszać z migdałami, cukrem i proszkiem do pieczenia.
  4. Do wystudzonego oleju dodać żółtka i zmiksować. 
  5. Do białek dodać szczyptę soli i ubić na sztywną pianę. 
  6. Do suchych składników dodać najpierw olej z żółtkami, wymieszać. Następnie dodać ubite białka i wmieszać, albo wmiksować w ciasto. 
  7. Masa nie będzie bardzo płynna. Przelać ją do tortownicy, której dno wcześniej wyścielić papierem do pieczenia a boki wysmarować masłem. Piec około 30 minut. 





5 komentarzy:

  1. Do herbatki jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie proste, bez dodatków a pyszne (uwielbiam dodatek mielonych migdałów do wszystkiego:))
    Nie uwierzę, że miewasz lenia w kuchni, nie po takiej ilości pysznych przepisów jakie dodajesz!
    długo mnie nie było i mam bardzo dużo do nadrobienia i u Ciebie i na innych blogach aż nie wiem od czego zacząć- może od spóźnionych życzeń urodzinowych:) nie wiem jak teściowa może myśleć że masz 30 lat jak nie wyglądasz nawet na 25:) Rocznik 88 jest najlepszy:):)
    I dziękuję za przepis na ciasto porzeczkowe (jesssu napisałam to przez "ż" xD) kilka notek wcześniej, na naszym podwórku tu w Oslo rośnie kilka dorodnych krzaków i właśnie dziś zastanawiałam się do czego je wykorzystać póki jeszcze nie opadły:)
    jak upiekę to pokażę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki typ mąki orkiszowej pełnoziarnista czy bardziej oczyszczona

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP