Wiele osób na diecie rezygnuje z pieczywa, zupełnie niepotrzebnie, bo będąc na diecie nasz organizm nadal potrzebuje tłuszczu i węglowodanów - uważanych powszechnie za wrogów numer jeden szczupłej sylwetki. Natomiast jak pisałam wczoraj prawda wygląda tak, że cały sukces zależny jest od ujemnego bilansu kalorycznego, systematyczności i odpowiedniego podejścia do diety. Co to jest to odpowiednie podejście? Przede wszystkim nie eliminowanie zbyt dużej liczby produktów. Na diecie nadal można jeść ryż i makaron, tylko w mniejszej ilości. Jemy warzywa z makaronem, a nie makaron z warzywami - mam nadzieję, że widzicie tą różnicę. Nie rezygnujemy ze smaku, tłuszczu i nie eliminujemy posiłków. Jedyne z czego rezygnujemy to gotowce, fast-foody, słodkie gazowane napoje i sklepowe słodycze, to chyba nie tak wiele ?
Odkrycie tej drogi zajęło mi wiele czasu i mimo, że czasami z niej zbaczam to łatwo na nią wrócić kiedy wiem, że nie oznacza to miliona zakazów a to co jem jest po prostu pyszne.
Jeżeli jest ktoś kto nadal uważa, że pieczywa na diecie nie można ni okruszki, mam alternatywę - twarogowy wypiek, który idealnie sprawdza się w roli kanapki. Mimo że nie jest wysoki (tylko dlatego, że podczas pieczenia rozjeżdża się na boki) daje się przekroić jak bułka. Polecam wypróbować bo pachnie pięknie ziołami, w środku jest mięciutki a na zewnątrz chrupki.
Odkrycie tej drogi zajęło mi wiele czasu i mimo, że czasami z niej zbaczam to łatwo na nią wrócić kiedy wiem, że nie oznacza to miliona zakazów a to co jem jest po prostu pyszne.
Jeżeli jest ktoś kto nadal uważa, że pieczywa na diecie nie można ni okruszki, mam alternatywę - twarogowy wypiek, który idealnie sprawdza się w roli kanapki. Mimo że nie jest wysoki (tylko dlatego, że podczas pieczenia rozjeżdża się na boki) daje się przekroić jak bułka. Polecam wypróbować bo pachnie pięknie ziołami, w środku jest mięciutki a na zewnątrz chrupki.




