10.10.16

Recenzja Kohersen MyCook

Tak jak jeszcze niedawno w modzie było jedzenie na mieście, tak od jakiegoś czasu modnie jest zjeść w domu. Po pierwsze i najważniejsze wiemy co jemy, a po drugie zwiększamy swoje zdolności kulinarne. Problem polega jednak na tym, że mamy coraz mniej miejsca w kuchni. Blender ręczny, kielichowy, ewentualnie młynek do kawy czy inny, parowar, szybkowar, zestaw garnków i przynajmniej kilka noży - gdzieś to wszystko trzeba zmieścić. No chyba, że mamy takiego robota, który mieści w sobie funkcję tych wszystkich sprzętów. Wtedy wystarczy trochę miejsca na półeczce i można mielić, siekać, wyrabiać ciasto, gotować zupy, robić sosy, koktajle w tym jednym tylko robocie.








Przez dwa tygodnie intensywnie testowałam jednego z nich - Kohersen MyCook, aby dziś móc Wam opowiedzieć o jego funkcjach. O całej technologii przeczytacie na stronie dystrybutora TUTAJ, ja napiszę Wam o moich wrażeniach z użytkowania. Przez ten krótki czas, bo dwa tygodnie to faktycznie krótko biorąc pod uwagę cały wachlarz jego możliwości starałam się sprawdzić jak najwięcej, chociaż o przetestowanie wszystkich przepisów byłoby trudno. Wszystkie takie roboty wielofunkcyjne reklamuje się jako te pomocne w kuchni, dzięki którym wszystko zrobisz w jednym naczyniu, na jednym kablu. Ale kiedy ta maszyna stoi przed Tobą pierwszy raz cieszysz się, że do przesyłki została dołączona książka z przepisami, przynajmniej wiesz od czego zacząć. Książka stanowi dobrą bazę, później już, z czasem, na podstawie jej przepisów można budować swoje własne. Zamieniać, wymieniać, dodawać i odejmować różne produkty. Bo sam mechanizm działania, przyciski są bardzo intuicyjne, na tyle, że nie wymagają czytania grubej instrukcji, wystarczy krótkie wyjaśnienie z początku książki i kilkukrotne użycie robota aby zapamiętać, który przycisk i pokrętło kiedy użyć.

Napoje/koktajle/sosy

O ile prosty napój na bazie wody lub mleka można zrobić w najprostszym blenderze, o tyle takiego z użyciem kostek lodu już nie zrobimy w każdym, bo żeby blender kruszył lód potrzebuje dobrych, najlepiej stalowych noży. Na całe szczęście Kohersen je posiada, dlatego możliwe jest zrobienie zimnego drinka alkoholowego, zimnego shake'a czy lodów na bazie mrożonych owoców i mrożonej śmietanki. Przygotowanie sosów z kawałeczkami warzyw to też żaden problem, najważniejsze, że kawałeczki faktycznie będą malutkie i wszystkie tej samej wielkości. Zrobiliśmy shake'a dyniowo-bananowego na jogurcie, napój pietruszkowy z lodem, sos do pizzy oraz sos Remouladen






Wyrabianie ciasta

Jedna z kluczowych dla mnie funcji bo przecież często piekę i to na dodatek kruche ciasta, które wymagają dobrego połączenia składników. Najczęściej angażowałam w to męża, teraz już nie muszę się nim wyręczać. Ciasto wyrabia się nie dość, że samo to bardzo szybko.  Najbardziej zadziwiło nas jednak ciasto na pizzę według przepisu z książki. Idealne proporcje i czas wyrabiania sprawiają, że ciasto w ogóle nie przykleja się do ścianek misy, więc bardzo łatwo je wyjąć. Robiliśmy 2 rodzaje ciasta do pizzy, kruche ciasto owsiane, racuszki drożdżowe i ciasto na kluski na parze







Mielenie

To jest to za co kocham tą maszynę! Jejku jak ja długo szukałam czegoś w czym będę mogła sama robić mąki. Znalazłam swego czasu taki mały mikserek, ale już chyba odbył swoją służkę bo nie chce współpracować. Noże Kohersena radzą sobie świetnie z rozdrabnianiem ziaren. Mąkę z ciecierzycy zrobiłam w 1,5 minuty. Mąka kokosowa to około 1 minuty, nieco dłużej zeszło z mąką ryżową. Wszystko też zależy od tego jak dużo produktu chce się zmielić za jednym razem. Tak naprawdę im więcej tym lepiej, wtedy produkt faktycznie się mieli a nie osiada na ściankach. Zrobiliśmy mąkę kokosową, ryżową i z ciecierzycy




Gotowanie

Ugotowanie zupy to była pierwsza rzecz jaką zrobiliśmy. Bo zupa generalnie jest prosta. Łatwo przecież zrobić ją normalnie w garnku i na piecu. I tak samo łatwo jest z użyciem robota. Tyle, że tutaj dodatkowo oszczędzamy czas na krojeniu warzyw no i nie musimy sprawdzać zupy czy nie wykipi, Jedyne co trzeba zrobić to obrać warzywa i wrzucać je według kolejności podanej w przepisie, z reguły od najtwardszego czyli tego, który potrzebuje więcej czasu na ugotowanie. Twardość warzyw możemy regulować sami, bo jeżeli po zakończonym programie uznamy, że potrzebujemy bardziej rozgotowane to zwiększamy nieco czas programu. Z reguły ugotowanie zupy zajmuje 20-25 minut. Dzięki funkcji podsmażania warzyw czy mięsa zupa nabiera też przyjemnego aromatu, smakuje jak zupa gotowana na bulionie. Poza gotowaniem zupy można ugotować również ryż do sałatki, makaron czy ziemniaki. Ugotowaliśmy zupę brokułowąi ryż.






Gotowanie na parze

Ten sposób przygotowywania warzyw jest najzdrowszy, bo wszystkie cenne składniki zostają w warzywach, a nie w wodzie, w której były gotowane. Nie posiadam parowaru, a zabawa z gazą średnio mi się podoba. Gotowanie na parze ma w robocie dwa poziomy, dzięki czemu można uparować za jednym razem albo czegoś więcej, albo różne produkty bez mieszania się smaków. Nie potrzeba naprawdę wiele czasu, aby obiad na parze był gotowy. Ciekawym sposobem na przygotowywania obiadów jest dodanie do wody ziół, wtedy ich aromat unosi się z parą i warzywa nabierają ich smaku. Na parze przygotowaliśmy kluski, rybę oraz fasolkę szparagową




Desery


Gratka dla łasuchów, ja powiem szczerze, że się powstrzymywałam, ze względu na kalorie. Za to zrobiliśmy kawę i już wiem czym będziemy się rozgrzewać w zimowe wieczory. Kilka chwil i ciepły, czekoladowy napój z dodatkiem alkoholu gotowy - my dodaliśmy wiśniówki - spróbujcie kiedyś, smakuje rewelacyjnie. Rzuciłam okiem na deserowe przepisy - budynie, sosy do lodów, kremy, musy, lody, kisiel. Całe mnóstwo, a do tego desery z ciastem w roli głównej to inna bajka - karpatka, faworki, ptysie, babka, tiramisu, pączki, pierniczki... mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale zaczynam robić się głodna.




Podsumowanie

Nie powiem, że bez tej maszyny nie da się żyć, bo się da. Przecież do tej pory żyłam i całkiem nieźle mi szło. Ale...jak już masz ją w domu, stoi u Ciebie w kuchni to jej używasz, a używasz jej bo oszczędza Twój czas, bo Cię wyręcza. Nie musisz pilnować czy się przypala, czy coś się wylewa, W czasie kiedy robi się Twój obiad możesz nie wiem wysuszyć włosy, albo wziąć szybki prysznic. Jeżeli korzystasz z gotowych przepisów to masz wielkie szanse, że potrawa się uda. Wiecie, że ja nigdy wcześniej nie robiłam sama klusek na parze ?! a okazało się to takie proste. Mój mąż, największy sceptyk jeżeli chodzi o wszelkie maszyny "wszystkorobiące" stwierdził, że już nie będzie zarabiał ciasta na pizzę ręcznie, bo po co, skoro nie musi sobie brudzić rąk. A nie ukrywajmy dłonie po wyrabianiu ciasta drożdżowego są nim dość mocno obklejone.
Dzięki tym wszystkim funkcjom jakie Kohersen posiada, a więc krojenie, szatkowanie, mielenie, podgrzewanie, rozcieranie, ubijanie, gotowanie etc, użytkownik jest w stanie zrobić niemal wszystko, a jak robimy od podstaw niemal wszystko to znaczy, że ograniczamy chemię w jedzeniu. Nie kupujemy półproduktów, gotowców. W tym robocie możemy sobie zrobić własne marynaty, własną wegetę, masło, ketchup, majonez.
Jeżeli gotujecie dużo, to taki robot z pewnością oszczędzi Was czas, a jeżeli gotujecie mało, to kiedy go kupicie zaczniecie gotować więcej :)

15 komentarzy:

  1. Witam. Na jednym z pierwszych zdjec robota z ta nakladka do gotowania na parze, tam pod nia cos jest. To sa jakies uszczelki, montuje je sie jakos czy tak wystaja w trakcie parowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to są uszczelki przymocowane do naczynia służącego do gotowania na parze. Na zdjęciu naczynie nie jest zamontowane tylko położone stąd wydaje się że uszczelek jest sporo, ale po prawidłowym zamontowaniu część z nich chowa się w kilichu a część pozostaje na zewnątrz.

      Usuń
  2. Anonimowy10/14/2016

    Czy to urządzenie jest bardzo duże? Mam nie za dużą kuchnię i tak się zastanawiam czy będę miała gdzie postawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co akurat jestem na urlopie, więc nie mam go jak zmierzyć. Za ponad tydzien bede w domu, to zmierzę wysokość i szerokość i podam.

      Usuń
    2. Anonimowy10/16/2016

      Ok, czekam na odpowiedż, pozdrawiam.

      Usuń
    3. Witam, szerokość produktu to około 38 cm, zaś wysokość - standardowa 30 cm, jeżeli używasz nakładki do gotowania na parze 38 cm.

      Usuń
  3. Ja na początku bałam się, że nie ogarnę tej ilości funkcji ale szczerze mówiąc jest on banalnie łatwy w obsłudze i potrafi zrobić wszystko. Uwielbiam go. Użytkują już od pół roku i mi się nie znudził :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy10/24/2016

    Hej,
    Dziękuję za fajną recenzję, dowiedziałem się sporo, ale mam jeszcze kilka pytań, które nie dają mi spokoju:
    1. Czy robot został zakupiony, czy dostarczony przez producenta na potrzeby recenzji? Niestety nie wynika to wprost z tekstu.
    2. Jak sobie radzi z ubijaniem piany z białek?
    3. Czy spienia mleko na zimno i na gorąco?
    4. Jaki jest stopień zmielenia produktu? Pyłek jak mąka czy grudki jak bułka tarta? Czy mieliłaś w nim coś twardszego?
    5. Jak oceniasz głośność i drgania podczas intensywnej pracy, np.: wyrabiania ciasta czy kruszenia lodu.
    6. Co sądzisz o wykonaniu i dopasowaniu poszczególnych komponentów urządzenia.
    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź, bo niestety na temat tego sprzętu jest w internecie bardzo mało informacji w porównaniu z TM czy Tefalem.
    Pozdrawiam,
    Dominik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, a mnie się wydaje, że jesteś w jakiś sposób powiązany z producentem i Twoje pytania mają uzupełnić moją recenzję o to o co najczęściej pytają Was klienci. Trochę tani zabieg, ale ok, odpowiem Ci na nie...
      1. robot został dostarczony przez producenta.
      2 i 3. jak pisałam w recenzji na jej przygotowanie nie miałam nieograniczonego czasu więc nie byłam w stanie sprawdzić wszystkich funkcji i przepisów. Wszystkie, które udało mi się wyonąc opisałam w recenzji. Gdybym ubiła pianę z białek albo spieniła mleko umieściłabym zarówno tą informację jak i moje wrażenia w tekście.
      4. Stopień zmielenia produktu zależy od czasu i mocy jaką się używa. Więc można mielić do czasu aż będziemy zadowoleni. W tekście jest napisane, że mieliłam min ryż i ciecierzycę - oba bardzo twarde produkty.
      5. Głośność przy wyrabianiu ciasta ok, przy kruszeniu lodu czy czekolady - zwłaszcza na początku dość spora.
      6. Wszystkie elementy do siebie pasują i współgrają ze sobą umożliwiając wykonanie pracy. Cóż więcej mogę napisać.

      Usuń
    2. Anonimowy10/25/2016

      Dziękuję za odpowiedzi.
      Jestem po prostu człowiekiem, który zanim zainwestuje w sprzęt musi zdobyć informacje w ilości równej pierwiastkowi kwadratowemu kwoty, którą zamierza wydać.
      Jeszcze trochę mi brakuje, ale dzięki Tobie jestem coraz bliżej.
      Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam,
      Dominik
      PS Szkoda, że nie jestem w żaden sposób powiązany z producentem, wtedy mógłbym przetestować go u siebie ;)

      Usuń
    3. Anonimowy12/20/2016

      a ja mogę powiedzieć, że na prawdę warto kupić ten robot. Ja go używam już jakiś czas, a wiem, że teraz jest w promocji i chyba zamiast 4000 tys kosztuje 3499. Jakoś tak, bo siostra go kupowała niedawno i się chwaliła, ze kupiła taniej ;)

      Usuń
  5. ja pokochałem tego kohersena 8001, o wiele wygodniej apre rzeczy na raz robic. Indukcja działa bardzo fajnie. Nie żałuję wydatku

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ile zastosowań! Ja jestem fanka sprzetow wielofukcyjnych a ze wzgledu na aktywny tryb zycia, przygotowanie obiadow musi trwac maksymalnie 45 min :D Kupilam niedawno szybkowar z morphy richards i oszczednosc czasu dzieki temu urzadzeniu jest niesamowita! Genialne urzadzenie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam kohersena już jakiś czas. są tygodnie kiedy go nie używam i są takiego kiedy "chodzi" non stop. jego wielozadaniowość często mnie zachęca do własnoręcznego przygotowywania soków czy deserów, a także dan na parze, pieczenia ciast czy robienia wieloskładnikowych sałatek. wyszuję nowe przepisy, bo pojawia się ich trochę w internecie, modyfikuję po swojemu i robię. najbardziej sie sprawdza w momencie gdy wpada ktoś w gości i nie ma czym poczęstować. póki zrobię kawe to kohersen już coś przygotuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie jak piszesz ".jak już masz ją w domu, stoi u Ciebie w kuchni to jej używasz, a używasz jej bo oszczędza Twój czas" :D my dostaliśmy to dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy używać, a teraz to podstawowe narzędzie

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP