3.6.18

Pasta kanapkowa z buraka i słonecznika

Prawdą jest, że ostatnimi czasy nie jadamy za dużo kanapek. Kiedyś już zrezygnowaliśmy z pieczywa bo po jedzeniu tych bułek byliśmy napompowani dokładnie tak jak one. Później znów do nich wróciliśmy co zaskutkowało dodatkowymi kilogramami, a obecnie stronimy od tych przyjemności. Choć nie powiem, świeża, chrupiąca bułeczka z masłem i odrobiną soli to jeden z moich ulubionych smaków (jej, jak łatwo mi sprawić radość). Od zakończenia postu upiekłam chleb dwa razy. Chociaż miałam w planie chleb na zakwasie, bo to jednak większy wyczyn to z braku czasu i trochę też z lenistwa nie wygospodarowałam chwili na zrobienie zakwasu. Chleb był drożdżowy, prawie idealny - i albo to ja się nie umiem z drożdżami obchodzić albo te niemieckie są mocniejsze niż polskie. W obu przypadkach postępowałam zgodnie z przepisem i w obu przypadkach chleb mi wyszedł zbyt ciężki, zbity i mokry. Tak czy siak cały bochenek znikał w dwa dni, więc powiedziałam STOP. Teraz chleb kupujemy tylko w weekend, wybierając ten z najkrótszym składem; mniej znaczy więcej (jakości). Chyba zaspokoiliśmy swoją chlebową potrzebę bo już nie znika w tak ekspresowym tempie, a może to kwestia tego, że to już nie domowy wypiek ?
A skoro już jesteśmy przy chlebie i kanapkach, zawsze marzyła mi się domowa pasta do chleba. Ile to zaoszczędzonych kalorii. ile unikniętej chemii , cukru i nadmiaru soli (w Niemczech jeszcze trzeba wymienić ocet, bo jest niemal wszędzie). Zrobiłam wcześniej jedno podejście KLIK do pasty ze słonecznika. Była dobra, nawet bardzo dobra, ale blender nie miał mocy i pasta miała za dużo grudek i zbyt wyczuwalne kawałki słonecznika. Nie mogłam więc nie przetestować mojego ukochanego ronica na okoliczność takowej pasty. Utrudniłam mu jeszcze zadanie, bo zamiast miękkiej, pieczonej papryki słonecznik zmiksowałam z burakiem. Efekt ? kremowa, gładka konsystencja, zero grudek i zero kawałków słonecznika. Zajęło mu to może minutę ? (najpierw zblendowanie samego słonecznika, a później z pozostałymi składnikami pasty). Ten blender nie dość, że robi wszystko perfekcyjnie to jeszcze oszczędza czas, sprzęt idealny. Jak go zobaczyłam pierwszy raz to wiedziałam, że stworzymy duet idealny :) 


Pasta kanapkowa z buraka i słonecznika

Składniki:
  • 70 g łuskanego słonecznika  
  • 200 g ugotowanych buraków
  • 100 ml wody
  • 2 ząbki czosnku
  • sól morska 
Przygotowanie:
  1. Słonecznik podprażyć na suchej patelni. Najlepiej cały czas mieszać, żeby się nie przypalił. Kiedy niektóre ziarenka zaczną się robić brązowe zdjąć z ognia, przestudzić.
  2. Słonecznik przesypać do kielicha blendera i zmiksować na mąkę ustawiając najwyższe obroty. Dodać pozostałe składniki (buraka pokroić na mniejsze kawałki, czosnek na połówki) i miksować do uzyskania odpowiedniej konsystencji. 
  3. Pastę przechowywać w lodówce  do kilku dni. Z pasty może oddzielać się woda, to normalne zjawisko, wystarczy ją wtedy tylko przemieszać.



2 komentarze:

  1. Piękny ma kolorek :) Uwielbiam takie pasty!
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepis wygląda bardzo interesująco. Pasta ma niezwykły kolor! Super.

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP