Ostatnio im prościej i szybciej tym lepiej. A w sumie tą zasadą staram się kierować, przy pieczeniu zwłaszcza. Owszem podobają mi się te wszystkie przekładane czy warstwowe ciasta, te piękne asymetryczne desery w szklance, ale jak pomyślę ile czasu trzeba na to poświęcić to mi się odechciewa bo cały proces rozciąga się na pół dnia...pół dnia czekania tak naprawdę. I może i efekt końcowy robi wielkie wooow i nie mówię, że mi się kiedyś nie zachce takiej awangardy w moim wykonaniu ale póki dzień krótki i póki w tygodniu pracuję a weekendy spędzam z mężem czy znajomymi to się na to nie zanosi. Zamiast tego mam dla Was kryzysowe placki śniadaniowe. Dlaczego kryzysowe ? Bo nie potrzebujemy jajek ani mleka, jedyne co potrzebujemy to banan (może być nawet ten zapomniany, zczerniały, który się panoszy na dnie miski z owocami) i mąką, ale kilka łyżek mąki w kuchennej szafce ma każdy. I co, dobra opcja na śniadanie w niehandlową niedzielę ?
Kryzysowe placuszki - bez cukru, jajek i mleka
Składniki (5-6 sztuk):
Kryzysowe placuszki - bez cukru, jajek i mleka
Składniki (5-6 sztuk):
- 100 g miękkiego banana (waga po obraniu)
- 50 ml wody
- 40 g mąki ryżowej, ewentualnie owsianej
- szczypta sody lub proszku do pieczenia
Przygotowanie:
- Banana rozgnieść dokładnie widelcem. Wlać wodę - wymieszać, dodać mąkę i ponownie wymieszać.
- Masę nabierać łyżką i formować na rozgrzanej i natłuszczonej patelni placuszki.
- Smażyć pod przykryciem, na małym ogniu z obu stron do zrumienienia i podawać z ulubionymi (i dostępnymi w domu) dodatkami.
UWAGI: Placuszki bez mleka wychodzą bardziej zbite i mięsiste, żeby nie mieć wrażenia surowego placka ważne jest, żeby smażyć je pod przykryciem i na małym ogniu. Słodkości plackom dodaje sam banan, jeżeli lubicie bardziej słodkie rzeczy dodajcie ksylitolu/erytrolu.
Wartość odżywcza dla 1 porcji, z uwzględnieniem 1 łyżki oleju do smażenia (całość to 1 porcja)
Kalorie: 349
B: 6,9
T: 13,9
Jestem mega ciekawa czym je polałaś...
OdpowiedzUsuńwiesz co tak patrzę na to i sama nie wiem, nie pamietam :D ale najprawdopodobniej to jest masło orzechowe z Krukam, bo ono ma taką konsystencję tylko na zdjęciu wyszło jakoś jaśniej :)
UsuńHehe dzięki kochana.
OdpowiedzUsuńPS uwielbiam Twój blog. Odkryłam go z 2 tyg temu i jestem uzależniona! Codziennie po przebudzeniu przeglądam go i ustalam co dziś upichce <3
mega m miło :)
UsuńNie wychodzą mi te placki :(
OdpowiedzUsuńDla kogoś kryzysowe, dla mnie wybawienie! Pierwsze placki dla dziecka które nie może jajek, glutenu i mleka. Długo szukałam czegoś co będzie smaczne. Dziękuję bardzo dziękuję!
OdpowiedzUsuń