8.9.12

Ratatuj na francuskim spodzie.

O cholera jak czas szybko ucieka. Od lipca piszę pracę magisterską, jest wrzesień; napisałam 4 strony, a raczej skopiowałam z licencjatu. Na szczęście temat w paru kwestiach się pokrywa, co nie zmienia faktu, że do 21 mam napisać jeszcze 55 stron. Wiadomo, że jak się ma coś ważnego na głowie, to robi się wszystko tylko nie to. Więc ja gotuję, biegam, chodzę, znajduję sprawy, które są jeszcze pilniejsze i sklepy, które muszę natychmiast odwiedzić. Na zmianę odświeżam blogspota i facebook'a, słucham piosenek, oglądam filmiki, żeby na koniec stwierdzić, że chce mi się spać i nic nie będę w stanie napisać.
Więc dziś też gotowałam. Coś szybkiego,coś prostego i coś smacznego na przekąskę bądź podwieczorek. Ratatuj na cieście francuskim w formie tartaletek bardzo przypadło do gustu mojej drugiej połowie, co bardzo mnie ucieszyło. Tak więc można podać facetom, którzy nie marudzą, że nie lubią warzyw.



Ratatuj na francuskim spodzie

Składniki (na 4 sztuki):

  • pół opakowania gotowego ciasta francuskiego
  • 3/4 średniej wielkości cukinii
  • pół zielonej papryki
  • pół czerwnoej papryki
  • 5 pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 4 plasterki żółtego sera (lub starty na grubych okach)
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oleju
Przygotowanie:
  1. Z ciasta wykrawać kółka wielkości tartaletek. Włożyć je do foremek i formować palcami, aby ciasto wystawało też na boki. Ciasto w foremkach nakłuć widelcem i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180* na 5 minut. 
  2. Na rozgrzaną patelnię z olejem wrzucić pokrojoną w sporą kostkę cebulę, posolić. W międzyczasie pokroić resztę warzyw: paprykę w kostki, cukinię i pieczarki w ćwiartki. Wrzucić na patelnię, przyprawić solą i pieprzem. Smażyć do momentu aż warzywa będą szkliste (nie muszą być całkiem miękkie). 
  3. Na wyjęte z pieca foremki z ciastem nakładać warzywa z patelni. Wszystko razem zapiekać około 20-25 minut również w temperaturze 180*. Chwilkę przed wyjęciem z pieca na każdej tartaletce położyć plasterek sera, żeby się stopił. 

8 komentarzy:

  1. Takiej wersji ratatouille jeszcze nie jadłam. Z chęcią spróbuję, bo kocham warzywa zapieczone pod serem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie próbowałam jeszcze dania w takie wersji, jednak wygląda smakowicie i zachęca do gotowania :-)

    Pozdrawiam,
    http://wieszaknawybiegu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł, lubię takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mamy dokładnie ten sam problem. Mojej pracy magisterskiej powstało chyba 5 stron, a potem zapadła totalna blokada na pisanie i wszystko jest bardziej zajmujące niż pisanie magisterki. Obawiam się, że ta blokada będzie dość kosztowna, ale cóż zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ratatouille bez bakłażanów? Nie, nie, nie... tak nie może być (jak by powiedział Ci Francuz)! Ale zapiekanka fajna.

    OdpowiedzUsuń
  6. smakowicie! prezentuje się przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie siedzę w pracy, przeglądam Twojego bloga i robię się coraz bardziej głodna...

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem tylko tyle... Mniam, aż ślinka kapie jak patrze na te zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP