21.7.14

Mleko kokosowe

Nie cierpię na nietolerancję laktozy, nie mam zamiaru również zostać weganką dla zabawy, ale te wszystkie roślinne mleka zawsze mnie ciekawiły. Więc kiedy w najnowszym numerze Magazynu Apetyt zobaczyłam przepisy na najróżniejsze, jakie sobie można wymyślić mleka musiałam jakiegoś spróbować. Padło na kokosowe. Po pierwsze miałam odniesienie do tego sklepowego, po drugie ręczny blender z wiórkami kokosowymi poradzi sobie z pewnością lepiej niż np z migdałami. Kiedy już moje mleko było gotowe cieszyłam się jak dziecko, czułam się jakbym własnoręcznie wydoiła krowę :) Kolejne pół dnia byłam z siebie dumna bardziej niż kiedy obroniłam magistra. Ale człowiek to ma czasami poprzestawiane w głowie ;) 

Mimo, że przepis na mleko roślinne pierwszy raz widziałam we wspomnianym wyżej magazynie, skorzystałam z przepisu z innego miejsca. Moje niedawne odkrycie blogowe, które pokochałam od pierwszej wizyty - wegan nerd. Kto zna to mam nadzieję, że też jest w tym miejscu zakochany, a kto nie zna to serdecznie polecam!


Mleko kokosowe
(źródło: klik)

Składniki:
  • 100 g wiórek kokosowych
  • 700 ml wody
Przygotowanie:

  1. Wiórki wsypać do kielicha blendera zalać wodą i miksować około minuty. Przy użyciu blendera ręcznego robić przerwy, żeby blender się nie przegrzał.
  2.  Mleko przelać przez sitko z gazą. Można przyspieszyć ten proces dociskając łyżką miąższ lub zwijając gazę w kulkę i wyciskając mleko.
  3. Mleko można używać od razu.

6 komentarzy:

  1. Nigdy sama nie robiłam mleka kokosowego:) a nawet chyba nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak wypada porównanie z takim sklepowym?

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczne!! kocham kokos, na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kuuurdeee... domowe? Musi być fajnie intensywne.. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mnie kusi, żeby wykorzystać opakowanie wiórek, które mam od jakiegoś czasu w szafce :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP