17.5.17

Pesto z natki marchewki

Kiedy marchewka z natką jest droższa od tej zwykłej, pakowanej o 20 centów, to lepiej wydać kilka groszy więcej, zwłaszcza, że te liście wcale nie muszą iść na stracenie. Nie jestem dobra w wykorzystywaniu resztek, ale ten trend mi się podoba. A nawet nie tylko podoba, ale też smakuje. Domowe pesto jest cudowne, nawet jeżeli nie jest idealnie gładkie, a moje nigdy nie jest. Próbowałam kiedyś sklepowego. Nie dość, że to koszmarnie drogie to smak taki se W domowej wersji sama sobie dozuję ilość czosnku i daję go tyle, żeby wyróżniał się smakiem i aromatem. Przede wszystkim aromatem. Dozuję olej, tak żeby było tłusto, ale nie nazbyt no i sól. Według mnie smak pesto zawdzięcza właśnie czosnkowi i soli, a reszta to kwestia wyboru, albo tego co mamy w lodówce. 

Robiłam też pesto z liści rzodkiewki - przepis, które również polecam. Swoją drogą właśnie przeczytałam, że cztery lata temu (!!), bo właśnie wtedy robiłam rzodkiewkowe pesto mój mąż gardził makaronem na obiad. Wydaje mi się, że to brednie, ale nie umiem tego zweryfikować, moja pamięć tam nie sięga. Gdyby się tak zastanowić to ten blog skrywa nie jedną tajemnicę, nie jedną zdezaktualizowaną informację i dziesiątki zwrotów akcji naszej diety. Dobry pomysł na urodzinowy wpis, do przemyślenia przy makaronie z pesto.

Pesto z natki marchewki

Składniki:
  • natka z jednego pęczka marchewki
  • 2-3 ząbki obranego czosnku
  • 0,5 szklanki łuskanego słonecznika
  • 10 łyżek oleju rzepakowego
  • sól, do smaku
Przygotowanie:
  1. Wszystkie składniki połączyć i dokładnie zblendować. 


1 komentarz:

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP