31.5.18

Kawowy jogurt pitny

Wielkie upały dotarły do pólnocnych Niemiec, więc ciężko nam się żyje. Albo inaczej, ciężko nam się pracuje. Bo żyć w upale kiedy istnieje możliwość spędzenia całego dnia nad wodą brzmi kusząco i bardzo zachęcająco. Jak poprawić sobie komfort dnia przy 30* ? Najlepiej zimnymi napojami, lodami i całą furą owoców. Wtedy najprostsze jedzenie smakuje najlepiej. Na kawowy jogurt pitny natchnęly mnie zakupy. Już prawie, prawie miałam w ręce jogurt o smaku mrożonej kawy, ale doszłam do wniosku, że lepiej będzie jak zrobię sobie taki sama, przynajmniej zaoszczędzę swojemu organizmowi zacnej porcji cukru. Wyszedł z tego pyszny kawowy napój, na bazie naturalnego jogurtu kokosowego. Mogłam jednak pokusić się o dodatkową łyżeczkę cukru, wtedy byłaby to prawdziwa rozkosz. 

Kawowy jogurt pitny

Składniki (1 porcja):
  • 200 g jogurtu naturalnego (u mnie kokosowy)
  • 1 spora łyżeczka kawy mielonej
  • 50 ml wrzątku
  • 4-5 kostek lodu
  • opcjonalnie - cukier lub miód według uznania
Przygotowanie:
  1. Kawę zaparzyć w 50 ml wrzątku. Odcedzić
  2. Pozostałe składniki umieścić w kielichu blendera (z możliwością kruszenia lodu), wlać kawę. Całość zmiksować, aż skruszą się kostki lodu. 
  3. Wypić od razu, lub schłodzić jeszcze w lodówce. 


6 komentarzy:

  1. Oj upały i w centralnej Polsce dopisują :( Nie da się żyć! A takie napoje to wybawienie :)
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Proste rozwiązania są najlepsze - i najpyszniejsze :) Na Mazurach też upały i ratuję się mrożoną kawą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatka6/01/2018

    Bardzo fajny pomysł na upały, u nas w Polsce też są nie do wytrzymania... A o tym blenderze Ronica słyszałam już wcześniej, jesteś z niego zadowolona? Słyszałam, że to świetna maszyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zadowolona to mało powiedziane! uwielbiam ją! Spełnia wszystkie moje oczekiwania i jest super szybka. Takiego sprzętu potrzebowałam, zdecydowanie.

      Usuń
  4. ooo widzę ogólne zainteresowanie sprzętem - też jestem ciekawa jak się sprawdza? Zastanawiam się własnie nad kupnem i czekam na jakąś fajną promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w nim serio zakochana! a że teraz okres koktajlowy to używam go niemal codziennie.

      Usuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP