16.11.12

Leszcz w tajskim sosie

Dziś proponuję gotowca, przepis pochodzi z książki "dania niskotłuszczowe". Swoją drogą poluję na więcej publikacji o podobnym tytule i oczywiście zawartości. Bo jedno z  drugim niekoniecznie musi mieć coś ze sobą wspólnego. 
W rybach się niedawno rozkochaliśmy. Właściwie to mój narzeczony, bo to on je przygotowuje. Nie byłabym w stanie wypatroszyć ryby, ale jeść je bardzo lubię. Dziś prezentuję leszcza, a w zanadrzu mam jeszcze makrelę, ale to innym razem. Mięso leszcza jest bardzo delikatne, ale niestety ma sporo drobnych ości, więc trzeba było uważać, zwłaszcza, że skompaliśmy rybę w pomarańczowym, dość gęstym sosie, w którym ości były mało widoczne. Oryginalnie w przepisie podana była inna ryba, więc tutaj panuje swoboda i pełna dowolność. Wszystkie podane w przepisie przyprawy można zastąpić pastą curry. Sos początkowo może być bardziej ostry i wyrazisty, bo dodanie mleka kokosowego zredukuje ostrość.


Leszcz w tajskim sosie

Składniki (na 2 porcje) [źródło: dania niskotłuszczowe]:
  • 4 dzwonki dowolnej ryby (u mnie leszcz)
  • 400 g pomidorów z puszki*** 
  • 150 ml mleczka kokosowego
  • 1 czerwona papryka****
  • 1 średniej wielkości cebula***
  • 2 ząbki czosnku*****
  • 3 łyżki oleju rzepakowego****
  • pół łyżeczki mielonego kuminu
  • 1-1,5 łyżeczki ostrej papryki w proszku (w przepisie garam masal)
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżki natki pietruszki**
  • sól

Przygotowanie:
  1. Na rozgrzanej patelni z olejem chwilę podsmażyć ryby. Następnie zdjąć z patelni i przełożyć w inne, ciepłe miejsce. 
  2. Na tej samej patelni zrumienić posiekaną drobno cebulę i zgnieciony czosnek (ja czosnek posiekałam). Dodać pomidory z puszki (najlepiej drobne, jeżeli są w całości to pokroić na mniejsze kawałki), drobno posiekaną paprykę, oraz wszystkie przyprawy. Wymieszać, chwilę podgotować (1-2 minuty). Ułożyć na sosie ryby i dusić pod przykryciem ok 8-10 minut. 
  3. Następnie przełożyć rybę na talerze. Wlać do sosu mleko kokosowe, dodać posiekaną natkę pietruszki; chwilę trzymać na ogniu, od czasu do czasu mieszając. Sosem polać rybę.

14 komentarzy:

  1. Jak pysznie wyglada.... Masz talent ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Leszcz kojarzy mi się z łowieniem ryb razem z tatą, ale zawsze tylko smażyliśmy tę rybę ;) Twoja wersja podoba mi się o wiele bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś ostatnio nie lubię przygotowywać ryb, bo nigdy mi nie smakują;) ale taką przygotowaną przez Was chętnie bym zjadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mm coś nowego w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię taką rybkę; ) Zawsze żałuje że na durszlaku przepisy na dobre ryby znikają. Ludzie wolą czytać o ciastach i oglądać zdjęcia. A taki leszczyk jest pyszny, zdrowy i lekki ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu chodzi za mną właśnie takie połączenie smaków z rybą, tylko ciągle mi do tej ryby nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem pewna, że by mi smakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ryby, świetna propozycja :) musi być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczynam przekonywać się do ryb, kiedy trafiam na takie przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rybki, a rzadko jadam...

    OdpowiedzUsuń
  11. jej, wygląda przepysznie! przydałaby mi się jakaś osóbka do przygotowywania ryb. ja osobiście tego nie cierpię, a moja dieta bardzo na tym cierpi

    OdpowiedzUsuń
  12. o rany, nigdy nie jadłam, ale jestem ciekawa smaku!!:)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP