5.8.18

Kokosowe ciasto z galaretką (bez glutenu i fit):

Pisałam wczoraj na fanpage o tym, że nie umiem pogodzić życia towarzystkiego z wirtualnym. Obiecałam też w niedzielę przepis na kokosowe ciasto z galaretką. Jest więc prawie północ, wróciliśmy z urodzin, dom śpi a ja w piżamie zasiadam do laptopa, żeby obietnicę tą spełnić. Dlaczego tak trudno pogodzić mi te dwa światy ? może wynika to z faktu, że nie obracam się w towarzystwie internetowych freaków, którzy każdą chwilę relacjonują niemal na żywo, nie robią zdjęć jedzenia, przyrody, odwiedzanych miejsc, czy mijających chwil. To ja jestem wśród nich uważana za takiego oszołoma, który te zdjęcia robi. A musicie wiedzieć, że robię je naprawdę rzadko, na szybko, bez pozowania i ustawiania przez pół godziny. A może dlatego, że tak potrzebuję się z tymi ludźmi spotykać i ich chłonąć, że utwalanie tych chwil telefonem uważam za zbędne. A kiedy dobrze się bawię nawet przez myśl mi nie przejdzie, żeby urywek tej zabawy wrzucić np na Instagram. Albo jeszcze bardziej błahy powód - karcący wzrok męża kiedy za długo w towarzystwie siedzę na telefonie. Bo to przecież jest niegrzeczne, a w dzisiejszych czasach stało się normą. Akceptowaną czy nie, ale normą. Jak śmieszne a zarazem smutne są dla mnie te wszystkie instagramowe stories na których nagrywa się imprezę - jest zabawa, jedzenie, muzyka i ludzie; ludzie, którzy również to nagrywają i w efekcie Ci ludzie są razem, ale każdy ma nos wetknięty w swój własny telefon. Albo spotkanie przyjaciółek na kawie, jedna nagrywa stories - piękna kawa, jeszcze piękniejsze ciasteczko, i koleżanka, która wgapiona jest w swój telefon. Czy to nie jest przykre ? Spotykamy się twarzą w twarz, ale i tak każdy woli gapić się w swój mały szklany ekranik. Owszem, podobają mi się te wszystkie restauracyjne zdjęcia, te kolorowe imprezy, stylizowane i wyćwiczone pozy, ale wolę jednak spędzać czas z ludźmi tu i teraz, bez tego zanurzania nosa w telefonie. 


Kokosowe ciasto z galaretką (bez glutenu i fit)

Składniki (forma 24 x 21 cm):
  • 70 g mąki kokosowej
  • 4 jajka
  • 125 ml jogurtu naturalnego
  • 50 g oleju kokosowego
  • 2 łyżki miodu
  • 1 owocowa galaretka 
  • 400 ml wrzątku
  • gaść malin

Przygotowanie:
  1. Jajka ubijać mikserem z miodem, około 5-8 minut. Pod koniec ubijania dodać olej i jogurt naturalny.
  2. Do masy jajecznej przesiać mąkę i wmiksować dokładnie, do połączenia się składników, ciasto będzie gęste o konsystencji budyniu.
  3. Przelać masę do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 30 minut, do suchego patyczka. Ciasto wystudzić.
  4. Przygotować galaretkę według instrukcji na opakowaniu, ale użyć mniejszą ilość wody - optymalnie 400 ml. 
  5. Wystudzone ciasto przekroić na dwa blaty. Kiedy galaretka zacznie tężeć (nie wcześniej) wylać na dolny blat ciasta, ułożyć maliny i przykryć drugim blatem. Całość schować do lodówki, aż galaretka zupełnie stężeje. UWAGA: Czynność tę najlepiej robić kiedy ciasto jest w foremce. 
Wartość odżywcza dla 1 porcji (173 g) - całość ma 6 porcji
kalorie: 243
B: 9,62
T:  13,81
W: 23,53


4 komentarze:

  1. Wyglada super! Fajny pomysł z tą galaretką :)
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne jest to ciasto, bardzo :)
    Co do życia w sieci, będąc na Openerze (unikam, ale grali Depesze, to musiałam być), widziałam tysiące dzieciaków, które nagrywały miliony filmików, w stylu-jestem na super koncercie, mam na sobie takie spodnie, taki makijaż, i piję to i to, jak macie pytania to śmiało, na wszystko odpowiem. Dla mnie to jest nieco chore...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jejku na takich imprezach to już faktycznie apogeum tej telefoniady. Smutne to, ale widocznie musi być na to popyt, z czegoś to się wzięło i niestety rozwija się dalej

      Usuń
  3. Klik! Ciasto na pewno do wypróbowania, proste i z galaretką. Takie tygryski lubią najbardziej :). Do tych trafnych spostrzeżeń dodam jeszcze jedno własne - ciężko spotkać kogoś kto siedzi w autobusie lub czeka na kawę, na umówione spotkanie bez nosa w telefonie. Prawie jak w szklanych bańkach.

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP