19.5.15

Fritata ze szpinakiem

Uwielbiam jajka, więc podziwiam i dziwę się jednocześnie wszystkim, którzy dobrowolnie, bez większych pobudek i świadome z nich rezygnują. Kocham jajka na miękko i sadzone, głównie z powodu ich płynnych żółtek. Idealnie ściętą jajecznicę - odkąd poznałam tajemny sposób jej przyrządzania jestem mistrzem jajecznicy i zawsze w pierwszy poranek po powrocie ukochanego, na śniadanie serwuję jajecznicę (bo później to już oddaję kuchnię w jego ręce). Rzadziej robię omlety, bo wydają mi się suche. Dlatego jak już mam na nie ochotę nadziewam je warzywami. Idealnym rozwiązaniem jest fritata - w masie jajecznej można "utopić" niemal wszystko.




Fritata ze szpinakiem

Składniki (patelnia o średnicy 20 cm):
  • 2 jajka
  • 70 g mrożonego szpinaku w liściach
  • 15 g masła
  • pół pomidora
  • 2 łyżki mleka
  • trochę fety
  • sól, pieprz

Przygotowanie:
  1. Na patelni roztopić masło. Dodać szpinak i pokruszoną fetę; chwilę smażyć.
  2. W tym czasie do miseczki wbić jajka, dodać mleko, sól, pieprz i dokładnie rozkłócić.
  3. Masę jajeczną wlać na patelnię. smażyć na małym ogniu aż brzegi zaczną się ścinać.
  4. Pomidora pokrojonego na kawałki ułożyć na wierzchu, przykryć patelnię pokrywką i trzymać nadal na małym ogniu aż całość się zetnie. 


9 komentarzy:

  1. pycha, wszystko co lubię w jednym daniu :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo smacznie! Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze Ci przyznam, dwie rzeczy: nigdy nie jadłam suchego omletu i.. nie rozumiem ludzi odrzucających jajka, ale chapeus bas, że umieją je zastąpić, aczkolwiek.. czy da się je zastąpić? ;D

    Frittata wysła ci idealna.. aż żałuję, że nie mogłam ci towarzyszyć w jej konsumpcji.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie omlet solo wydaje się mdły i suchy. Tak jak nie jestem w stanie zjeść owsianki-papki bo podchodzi mi do gardła - muszę mieć dużo mleka :)

      Usuń
  4. Ja też nie mogłabym nie jeść jajek - w sumie rzadko pojawiają się u mnie właśnie na twardo lub miękko, zwykle smażę jakieś placki albo naleśniki :) Albo frittatę, właśnie! Dawno jej nie robiłam, narobiłaś mi wielkiego apetytu na nią tym wpisem.

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP