Jest piątek, godzina 22. Otacza mnie cisza, taka cisza, że nawet myśli się rozmywają i nie potrafią skupić na jednym konkretnym temacie. Nie wiem co z sobą począć, zapalić papierosa, polać sobie lampkę wina, wypić małe piwko, czy zjeść czekoladę, a może przytulić się do pieska i zasnąć. Tyle miałam planów na wieczór, nie żadne wyskokowe, ani imprezowe. Takie zwykłe domowe; posprzątać łazienkę, poćwiczyć. A zaniemogłam z laptopem na kolanach i setką rozpoczętych a niedokończonych myśli. I tak już chyba się skończy ten piątek trzynastego, zawieszony gdzies w próżni, nijaki, bez podjętych decyzji... albo i nie. Olśniło mnie, zdecydowałam, idę po wino!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porzeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porzeczki. Pokaż wszystkie posty
13.8.16
zdrowe ciasto z porzeczkami ciasto, lekkie, mąka, owoce, płatki/otręby, porzeczki, słodkości
Od kilku godzin siedzę nad tą niby kartką i chcę coś napisać. Mam dobry przepis, mam zdjęcia, ale ni cholery nie wiem jak to powiązać z tekstem. Z każdej strony coś mnie rozprasza, to film lecący gdzieś w tle, w którym co jakiś czas zaciekawiają mnie dialogi, to mąż, który właśnie teraz ma najwięcej do powiedzenia a w końcu pies, który nie może znaleźć swojego miejsca. I tak sobie myślę, że gdybym była wolnym strzelcem, samotnikiem, singielką czy kimkolwiek żyjącym w pojedynkę to z pewnością płodziłabym piękne, długie i mądre blogowe teksty. A jestem żoną, psią matką, pracującą, leniwą, potrzebującą popołudniowej drzemki kobietą, która jest w stanie coś napisać tylko wtedy kiedy cały dom już śpi albo kiedy reszta domowników szuka rozrywki poza domem. Ze względu na moje rozproszenie i gwałtownie zmieniający się nastrój, przejdźmy do przepisu...
Szczerze mówiąc tak dawno nie jadłam porzeczek, że zapomniałam jakie one potrafią być kwaśne. Cukru użyłam jedynie w cieście, nie posypywałam nim owoców i całość była bardziej kwaśne niż gdybym użyła kilograma cytryn. Pierwszy gryz jest szokiem, ale kolejne pozwalają się przyzwyczaić. W sumie taka mocno kwaskowa opcja jest dobra na upalne dni, których w sumie chyba każdemu z nas brakuje. Druga wskazówka dotyczy rodzaju użytej mąki. Składniki na ciasto są mocno zbliżone do tych z przepisu na owsiane z pianką i truskawkami ale makę pszenną pełnoziarnistą zastąpiłam mąką orkiszową i ciasto od razu jest bardziej miękkie i kruche. Dlatego mąka orkiszowa jest moim numerem jeden.
Szczerze mówiąc tak dawno nie jadłam porzeczek, że zapomniałam jakie one potrafią być kwaśne. Cukru użyłam jedynie w cieście, nie posypywałam nim owoców i całość była bardziej kwaśne niż gdybym użyła kilograma cytryn. Pierwszy gryz jest szokiem, ale kolejne pozwalają się przyzwyczaić. W sumie taka mocno kwaskowa opcja jest dobra na upalne dni, których w sumie chyba każdemu z nas brakuje. Druga wskazówka dotyczy rodzaju użytej mąki. Składniki na ciasto są mocno zbliżone do tych z przepisu na owsiane z pianką i truskawkami ale makę pszenną pełnoziarnistą zastąpiłam mąką orkiszową i ciasto od razu jest bardziej miękkie i kruche. Dlatego mąka orkiszowa jest moim numerem jeden.
8.8.16
Orzechowo-czekoladowy tort bezglutenowy ciasto, czekolada, kaloryczne, orzechy, porzeczki, słodkości, tort
Wczoraj miałam urodziny. Mimo, że moja teściowa uważa, że mam 30 lat, zupełnie nie wiem dlaczego to urodziny obchodziłam 28. Czy w związku z tym mam jakieś refleksje ? Żadnych większych. Niedawno zaczęłam swoje życie na nowo, bo uważam, że decyzja o wyjeździe na obczyznę zawsze otwiera zupełnie nowy rozdział w życiu każdego kto się na to zdecyduje. Mam męża, nie mam dzieci ale nie czuję się z tym źle. Nie wydaje mi się, żebym odstawała od tłumu. Jeszcze mam trochę czasu, żeby zostać mamą przed trzydziestką. I tego bym chciała i w sumie to nawet może być jedno z życzeń urodzinowych ode mnie dla siebie.
Za to dla Was mam pyszny tort orzechowo-czekoladowy, bez mąki. Zapach podczas pieczenia jest obłędny, a najgorsze że po upieczeniu trzeba wystudzić żeby polewę można było wylać. Dla bardzo zniecierpliwionych lepszą opcją może okazać się po prostu cukier puder u góry, albo tylko owoce bo tak też smakuje rewelacyjne. Tort jest bardzo, ale to bardzo czekoladowy, więc dla przełamania słodyczy polecam jakieś kwaśne, orzeźwiające owoce. Przepis znalazłam w książce Moje wypieki i desery, zmniejszyłam jedynie ilość i gatunek cukru. W oryginale cukru jest 150-180 g i nie jest to cukier brązowy a drobny biały cukier. Polewy zaś zrobiłam połowę - w oryginale 100 g czekolady na 40 g masła.
Za to dla Was mam pyszny tort orzechowo-czekoladowy, bez mąki. Zapach podczas pieczenia jest obłędny, a najgorsze że po upieczeniu trzeba wystudzić żeby polewę można było wylać. Dla bardzo zniecierpliwionych lepszą opcją może okazać się po prostu cukier puder u góry, albo tylko owoce bo tak też smakuje rewelacyjne. Tort jest bardzo, ale to bardzo czekoladowy, więc dla przełamania słodyczy polecam jakieś kwaśne, orzeźwiające owoce. Przepis znalazłam w książce Moje wypieki i desery, zmniejszyłam jedynie ilość i gatunek cukru. W oryginale cukru jest 150-180 g i nie jest to cukier brązowy a drobny biały cukier. Polewy zaś zrobiłam połowę - w oryginale 100 g czekolady na 40 g masła.



